Przeczytaj To
|
A CO, JEŚLI NIE SPEŁNIĘ TWOICH OCZEKIWAŃ? Pragnę przedstawić Państwu felieton, napisany przez lekarza weterynarii. Autor pragnący zachować anonimowość wyraził zgodę na umieszczenie niniejszego na stronie AKADEMII CZTERECH ŁAP. Chciałabym, aby każdy kto przeczyta tekst zamieszczony poniżej zastanowił się choć przez chwilę co czuje jego własne zwierzę? Czy tak naprawdę jest ono szczęśliwe? „Prawdy” przekazywane kilkadziesiąt lat temu, ciągnące się echem do chwili obecnej, są mitem, a jednak większość właścicieli suk nadal uważa, iż raz w życiu powinna ona urodzić szczenięta, aby nie zgłupiała na starość, natomiast wykastrowanie samca jest według nietkórych niczym innym jak jego okaleczaniem… Podobnych przykładów jest mnóstwo. Dlaczego większość właścicieli problemowych zwierząt nie szuka pomocy u behawiorysty, tylko decyduje się wyrzucić zwierzę na ulicę lub oddać je do schroniska? Człowiek, pies i kot to trzy odrębne i zupełnie inne gatunki, nie traktujmy ich więc podobnie. Aleksandra Zawadzka-Glinka |
|
BŁĘDY POPEŁNIANE W TRAKCIE WYCHOWYWANIA SZCZENIĄT – ESEJ Jestem szczęśliwą właścicielką dwuletniego labradora retrievera – Luxora. Mój pies świadczy o mnie. Czuję się osobą w pełni odpowiedzialną za jego zdrowie, zachowanie w domu i poza nim, oraz, co tu dużo ukrywać... za jego szczęście. Tak! Zależy mi na tym, aby mój był szczęśliwy. Sądzę, że najlepsze co mogę dla niego zrobić w tym temacie, to pozwolić mu być psem... od początku do samego końca. Szanuję „inność” jego gatunku i nie oczekuję, że przyjmie cechy ludzkie, gdyż jest to niemożliwe. Skoro on nie potrafi odbierać świata „okiem człowieka”, to ja staram się patrzeć na niego „psim okiem”.
|

